ecu-navy

Wpływ liczby zakażeń COVID-19 na ruch w sklepach wielkopowierzchniowych

Z badania dowiesz się:
  • Jak liczba zachorowań na COVID-19 wpływa na ruch w sklepach,
  • Jak zmienia się liczba wizyt, a także liczba klientów w sklepach,
  • Jaki wpływ na liczbę wizyt w sklepach mają obostrzenia rządowe,
  • Jakie miejscowości najmocniej reagują na rosnącą liczbę przypadków COVID-19,
  • W który dzień tygodnia sieci handlowe mają obecnie najwięcej klientów.
Na dole strony znajdziesz podsumowanie najważniejszych wniosków

W związku z aktualnie obowiązującą sytuacją postanowiliśmy sprawdzić jaki wpływ na ruch w sklepach ma rosnąca liczba zakażeń. Na podstawie danych o lokalizacji prawie 2 milionów konsumentów, sprawdziliśmy zależności między liczbą wizyt w sklepach i liczbą klientów a liczbą nowych zachorowań na COVID-19 w Polsce. Mamy nadzieję, że wyniki te pomogą menadżerom sieci handlowych oraz producentom FMCG zrozumieć skalę zmian, a także lepiej odpowiadać na potrzeby kupujących. 

Dane lokalizacyjne zostały zebrane dzięki autorskiemu SDK, które zainstalowano w aplikacjach partnerskich. Pozwala ono na zbieranie informacji o wizytach użytkowników w placówkach handlowych. Badanie zostało przeprowadzone na próbie prawie 2 milionów unikalnych konsumentów, którzy mieli zainstalowaną na telefonię jedną z naszych aplikacji partnerskich oraz wyrazili zgodę na dostęp do usług lokalizacji w urządzeniu. Dane o wizytach zbieraliśmy przez ponad 3 miesiące (19.08-21.11). Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej o przemieszczaniu się konsumentów, skontaktuj się z nami, używając formularza umieszczonego na dole strony.

Powyższy wykres pokazuje zindeksowany dzienny ruch w sklepach oraz dzienną liczbę potwierdzonych zakażeń. Zmiany wywołane COVID-19 zaczęły się w momencie przekroczenia 1 500 potwierdzonych przypadków dziennych zakażeń (25 września). Na pierwszy rzut oka widać natomiast wyraźny spadek wizyt od 12 października. Mogło to być efektem nowych obostrzeń na terenie całego kraju – od 10 października 32 powiaty i 6 miast znalazły się w strefie czerwonej, pozostały obszar kraju – w strefie żółtej. Dodatkowo zwiększono obostrzenia w obu tych strefach, także dla handlu (nowe wytyczne dotyczące liczby osób przebywających w placówce handlowej). Poziom wizyt w sklepach spadł nawet o 25% (19.10) w porównaniu do średniej. 

Kolejne, surowsze obostrzenia zostały wprowadzone 24 października – cała Polska została objęta strefą czerwoną. W przeddzień wprowadzenia nowych restrykcji liczba wizyt w sklepach na chwilę wzrosła, co może oznaczać, że wielu Polaków postanowiło zrobić zakupy “na zapas”. Od tego momentu zaczęto odnotowywać ciągły spadek wizyt w sklepach, a ich liczba utrzymuje się wciąż poniżej średniej. Wzrosty ponad normę można obserwować wyłącznie w piątki oraz w dni przed świętami, w których sklepy są zamknięte (30.10 oraz 10.11). Największe spadki dotyczą soboty. Prawdopodobnie jest to efekt chęci uniknięcia przez klientów największej liczby osób robiących zakupy w ostatni możliwy dzień tygodnia, czyli sobotę. Wykres pokazuje, że zwiększona dzienna liczba przypadków ma wpływ na liczbę wizyt – klienci zdecydowanie robią zakupy mniej chętnie. 

Sprawdziliśmy również korelacje pomiędzy dzienną liczbą wizyt a liczbą nowych zakażeń oraz tygodniową liczbą klientów a tygodniową liczbą nowych zakażeń. Analiza korelacji pozwoliła nam zbadać czy dwie zmienne (liczba zakażeń i liczba wizyt w sklepach) są od siebie współzależne. Interpretując ją sprawdzamy czy korelacja jest statystycznie istotna, jaki jest kierunek zależności (dodatni czy ujemny) oraz jak silny jest związek zmiennych. 

Ujemny współczynnik korelacji oznacza, że kiedy jedna zmienna (liczba nowych przypadków COVID-19) rośnie, to druga (wizyty w sklepach) maleje. Wyniki z podziałem miejscowości na wielkość populacji przedstawiliśmy na infografice:

Na początek przeanalizujmy korelację dla dziennej liczby wizyt. Korelacja dla całego kraju wynosi -0,55. Oznacza to, że zachodzi silny negatywny związek pomiędzy dzienną liczbą wizyt a liczbą nowych zakażeń COVID-19. Największą zależność można zaobserwować dla miast powyżej 500 tys. mieszkańców. Może to oznaczać, że mieszkańcy największych miast są najbardziej świadomi zagrożenia, również dlatego, że w przypadku dużych skupisk ludzkich ryzyko zakażenia jest wyższe. 

Dodatkowo przez wysokie zagęszczenie sklepów spadki ruchu są bardziej zauważalne – klienci odwiedzają mniej sklepów niż zwykle oraz robią to rzadziej. Kolejnym czynnikiem jest praca zdalna, która naturalnie “zmusza” do wyboru sklepu blisko miejsca zamieszkania. Dodatkowo takie miasta mają największą dostępność usług dostawy zakupów spożywczych do domu. Wszystko to może wpłynąć na mniejszą liczbę wizyt w sklepach stacjonarnych. 

Korelacja dla pozostałych miast jest silna. Najmniejszy związek prezentują natomiast miasta o liczbie mieszkańców od 50 tys. do 100 tys. Dla terenów wiejskich, miast powyżej 50 tys. oraz miast od 100 tys. do 500 tys. mieszkańców korelacja wynosi -0,6 . Porównując je z wynikami dla krótszego okresu, które przedstawiliśmy tutaj, wyraźnie widać, że w całej Polsce nastroje względem COVID-19 są z czasem gorsze. Prawdopodobnie po pierwszym lockdownie Polacy ocenili wirusa jako umiarkowanie groźnego, więc początek drugiej fali nie wydawał się dla nich dużym zagrożeniem. Duży wzrost zachorowalności oraz dziennej liczby zgonów mógł jednak wpłynąć na zmianę postrzegania pandemii, a także zachowywanie większej ostrożności. Obecna liczba zachorowań powoduje, że coraz więcej osób ma w swoim otoczeniu przypadki nowych zakażeń. Niezmienny pozostał natomiast rozkład korelacji – wcześniej również najsilniejszy związek prezentowały miasta powyżej 500 tys. mieszkańców, a najmniejszy miasta od 50 tys. do 100 tys. mieszkańców. 

Przechodząc do korelacji między tygodniową liczbą klientów a tygodniową liczbą nowych zakażeń (prawa strona infografiki) – wynosi ona -0,49 i wskazuje na umiarkowanie silny związek. Najsilniejszy jest on dla miast powyżej 500 tys. mieszkańców. Oznacza to, że przy rosnącej tygodniowej liczbie zachorowań, spada liczba osób odwiedzających sklepy. Mówiąc wprost – mniej osób robi zakupy w sklepach stacjonarnych. W tym przypadku wytłumaczeniem może być również większa dostępność zakupów spożywczych zamawianych przez internet i dostarczanych pod drzwi. Najmniejszy, choć wciąż silny związek, widać w miastach od 50 tys. do 100 tys. mieszkańców. Pozostałe miasta to również silny związek. W całej Polsce widać więc trend mniejszej liczby klientów w tygodniu, który spowodowany jest rosnącą liczbą zakażeń COVID-19. 

Można dostrzec, że przy rosnącej liczbie zachorowań, obserwujemy większy spadek liczby wizyt niż liczby klientów. Oznacza to, że większość klientów wciąż robi zakupy w sklepach stacjonarnych, natomiast robi to rzadziej. Może to wynikać z tego, że dostępność zakupów spożywczych online oraz zaufanie do nich, nie jest obecnie na poziomie umożliwiającym rezygnację z wizyt w sklepach stacjonarnych w większym stopniu.

Powyżej również wykres prezentujący tygodniową liczbę klientów w porównaniu do tygodniowej liczby zakażeń COVID-19. Wyraźnie widać, że wraz z rosnącą liczbą przypadków, maleje liczba klientów w Polsce. Potwierdzają to badania korelacji dla obu tych zmiennych.

Podsumowanie:

  • Istnieje silny związek między liczbą nowych przypadków COVID-19 a ruchem w sklepach. Wzrost l. zachorowań wpływa negatywnie zarówno na dzienną liczbę wizyt w sklepach jak i liczbę klientów w ujęciu tygodniowym,
  • Najbardziej zauważalne jest to w miastach powyżej 500 tys. W tych miastach klienci są najbardziej świadomi, planują rzadsze wizyty w sklepach i prawdopodobnie większe zakupy. W tych miastach najlepsze efekty osiągną promocje ilościowe na produkty spożywcze oraz wprowadzenie na większą skalę zakupów online,
  • Liczba przypadków COVID-19 ma najmniejszy, choć wciąż silny, wpływ na zachowania klientów sieci spożywczych w miastach o liczbie mieszkańców od 50 tys. do 100 tys.,
  • Najczęściej wybieranym dniem na zakupy weekendowe jest piątek. Warto więc zachęcić klientów do odwiedzania też sklepów w soboty, które notują najniższą liczbę wizyt w sklepach. 

Dowiedz się jak poruszają się konsumenci i bądź o kilka kroków przed konkurencją!

Wypełnij poniższy formularz, a my wkrótce skontaktujemy się z Tobą.